Młodzi Laureaci konkursu „Pejzaże strzyżowskie” w wierszach

Już troszeczkę ochłonęliśmy, minęły święta, nastał nowy rok, a my w zanadrzu mamy dla Was szczyptę dobrego słowa, które spłynęło na konkurs i  zawalczyło o laur zwycięstwa w postaci nagród i wyróżnień.  Dzisiaj będziemy chcieli zaprezentować Wam wiersze w kategorii I do lat 18, poczytajcie, delektujcie się, a w przyszłości mamy nadzieję, że młodzież chętniej i z odwagą sięgnie do szuflady, po pióro lub klawiaturę i na II ogólnopolski konkurs poetyckie spłynie więcej wierszy młodego pokolenia. My wiemy, że piszecie, i to niebanalnie, a wręcz przeciwnie, dlatego mamy nadzieję, że podejmiecie wyzwanie i zawalczycie w kolejnej edycji konkursu!. Dzisiaj jeszcze raz gratulujemy zwycięzcom i czekamy na nowy projekt niecierpliwie!

Michał Skowronek z Bytomia (Miszka)

I miejsce i główna nagroda za zestaw wierszy: One, Moja koronka, Myśli grudniowe.

Moja koronka

Motto:

„Czy zdołasz nas nauczyć, że są krzywdy inne prócz naszej?”

Karol Wojtyła

 

Kochany Ojcze Święty

Nie znałem Ciebie.

Mam tylko 11 lat

ale…

czytałam o Tobie książkę, oglądałem film

i umiem śpiewać o Tobie piosenkę.

Wiem, że byłeś pierwszym Papieżem Polakiem

ludzie Cię kochali.

 

Kochany Ojcze Święty

żałuję, że Cię nie znałem.

Chciałbym zapytać o różne sprawy,

a Ty na pewno znałbyś odpowiedz.

 

Kochany Ojcze Święty

często pytam dorosłych,

dlaczego jestem chory i bolą mnie nogi

Nie rozumiem tego

oni chyba też nie…

 

Kochany Ojcze Święty

wiem, że ludzie mają różne problemy

nie widzą słońca, nie słyszą szumu wiatru,

są głodni, samotni,

nikt ich nie kocha, albo oni sami nie kochają .

Walczą na wojnach, w których nie wygrywa nikt poza śmiercią…

Kiedyś ksiądz mówił w kościele o cierpieniu,

podobno istnieje po to, żeby w ludziach wyzwalać miłość,

bo we wszystkim jest jakiś sens.

Ty Ojcze Święty myślałeś tak samo,

prawda?

 

Ja jestem wolny,

widzę, słyszę, czuję,

nie muszę się bać…

A to, że mam chore nogi?

To nic!

Wiem, że Chrystus wybrał dla mnie właściwą drogę

I prowadzi mnie za rękę.

Tak, jak kiedyś prowadził Ciebie

Więc bez strachu, odważnie i z nadzieją

Idę…

Myśli grudniowe

Dwa miesiące temu byłem ze swoją klasą

na przedstawieniu jasełkowym

w Domu Starców

albo, jak to się ładnie nazywa

Domu Pogodnej Jesieni

 

Staruszkowie uśmiechali się radośnie,

bili brawo

Pani z siwym kokiem

częstowała pomarańczami

– „Do zobaczenia za rok” – powiedziała,

kiedy odchodziliśmy.

 

Potem nadeszły święta.

Choinka migotała

śpiewaliśmy kolędy.

 

Wczoraj wyjrzałem przez okno,

obok śmietnika

stała choinka sąsiadów.

Nie miała już igieł, ale poznałem ją,

bo pomagałem ją wnieść po schodach

dwa tygodnie wcześniej.

 

Nie było na niej lampek i bombek,

mimo to stała dumna i wyprostowana

 

Wiem, że za rok

Sąsiad ubierze nową choinkę.

Będziemy się śmiać, śpiewać i cieszyć.

 

Tylko

czy poczuję jeszcze

smak  pomarańczy

od tamtej Pani

Z Domu Pogodnej Jesieni ?

One

Piękna, silna .

Ubrana w emeraldową zbroję.

W ręce trzyma miecz,

gotowa bronić prawdy.

Spotkasz ją też w kościele,

w cichej modlitwie dzieci,

które właśnie przystępują do Pierwszej  Komunii Świętej.

To Wiara

Zamyślona, tajemnicza.

W zielonej sukience.

Ma ptaki we włosach  i śpiewające bzy.

Jej oczy są błękitne, jak niebo w letni dzień.

Siada na brzegu szpitalnego łóżka,

trzyma za rękę chorą dziewczynkę.

 

To Nadzieja.

Wysportowana, piękna

Z łukiem przewieszonym przez ramię.

Pogodna ,choć czasem miewa swoje humory

Jak to kobieta.

Jest w pocałunku matki,

kiedy boli rozbite kolano.

To Miłość.

Idź uważnie, cichutko,

Nie szuraj buciorami

Szuru-buru.

Nie spłosz ich .

Są tuż obok ciebie.

Czujesz?

Aleksandra Frączek z Konieczkowej (OLA) – gr. I

II miejsce w konkursie za zestaw wierszy: Opieka, Daj żyć, Lot.

Opieka

Nie było litości

Nie było myśli powrotu

Zostawiłeś żonę, córkę

Te płakały za tobą.

Ty,

Przy sercu miałeś

Obrazek Najświętszej Maryi Panny.

Oni strzelali,

A Bóg w opiece cię miał.

Daj żyć

Czy ty choć raz widziałeś kim ono jest?

Czy ty choć raz widziałeś je?

Czemu osądzasz to niewinne dziecię?

Czemu odrzucasz je spojrzeniem?

Małe, niewinne dziecię.

 

Nie dasz mu żyć.

Nie dasz mu oddychać.

Żałujesz, zazdrościsz mu?

Ciche,  milczą.

Nie powie ci: STOP!

Ufa …

Lot

Wzleciałeś ku górze,

jak ptak do nieba.

 

Lecisz gładko, jak mewa

nad falami.

 

Nagle spadasz ku skałom,

Serce  bije ci coraz szybciej,

Nie ma już ratunku dla ciebie,

Nie ma…

 

A jednak

Wzbijasz się jak nowo narodzony.

Sylwia Dąbrowska z Glinika Dolnego (Stokrotka04)

III miejsce za zestaw wierszy: Strzyżowska Pani, Ziemia Strzyżowska.

Strzyżowska Pani

Strzyżowska Pani! Matko Niepokalanie Poczęta!

Dziś oto stoję przed Tobą.

Ja – mała panienka.

Przyszłam do Ciebie Matko ukochana,

By przed Twym obliczem upaść na kolana.

Z całego serca Tobie dziękuję za życie, zdrowie i miłość

I białą różę  ze Strzyżowskiej Ziemi Ci ofiaruję.

Nie mam prócz róży nic cenniejszego,

Nie mam diamentów ani klejnotów.

Dziękuję Ci za Twą miłość i że chronisz mnie od złego.

Jak ma odwdzięczyć Ci się Śliczna Pani?

Za tyle dobra, jakie mi dajesz,

Za ludzi, którzy mnie otaczają,

Za to, że wspierasz w każdej chwili,

Że zawsze mogę na Ciebie liczyć,

Że serce Twoje bije dla ludzi:

Dla tych maleńkich i dla tych dużych,

Dla tych bogatych i dla tych biednych,

Dla ciemnoskórych, żółtych i białych,

Dla Polaków, Hiszpanów, Chińczyków i Niemców,

Dla pracujących i bezrobotnych,

Dla więźniów i przestępców.

O Niepokalana, nasza Kochana Pani!

Z całego serca Tobie dziękuję.

Tyle mam pytań mnie nurtujących :

Jakże o Matko mam ustrzec się od pokus dnia codziennego?

Jak odnaleźć w sobie miłość do bliźniego?

Jaką mam drogą iść, by dotrzeć do Syna Twego?

Jak mam żyć, gdy wokół mnie tyle zła?

Aborcja, narkomania, alkoholizm czyha na każdego z nas.

Jak kochać ludzi, kiedy mnie ranią?

Jak pomóc tym, co upadają?

Jak się pogodzić z odejściem bliskich z tego świata?

Ufam Ci, Matko!

Wierzę, że dasz mi odpowiedź na te pytania.

Pomóż mi Pani, bym była jak ta biała róża – czysta, niewinna,

By w sercu moim miłość gościła,

Bym wybaczać potrafiła,

By moim najbliższym łzy z oczu nie kapały,

By strudzone ręce moich rodziców nie drżały,

By mieli siłę dźwigać swój krzyż

I zawsze, jak Ty Mateczko, mnie kochali.

Klęczę przed Tobą Najdroższa Matko,

Upadam do Twych stóp.

Serce swe oddaje Tobie,

Tobie powierzam się.

Życie moje w Twoich rękach jest.

Ziemia Strzyżowska

Ziemia Strzyżowska – Mała Ojczyzna,

gdzie chłopiec mały i rosły mężczyzna

znajdzie swój kątek na tej pięknej ziemi.

Gdzie wśród lasów, rzek, pól i gór

znajdzie miłość, zbuduje swój gród.

Ziemia Strzyżowska pięknieje nam.

Nowe budynki, place i rowerowy szlak.

Ten piękny krajobraz zakłóca szloch matek, dzieci i żon,

kiedy ich syn, ojciec i mąż za chlebem wyjeżdża w dal.

Ptaki śpiewają, szumi Wisłok i las, na ulicy gwar.

A w domach kłótnie i awantury,

alkohol rozbija rodzinny ład.

Na placach zabaw, na łąkach wśród kwiatów

umilkł dzieci gwar, pochłonął ich wirtualny świat.

Gdzie są skakanki i hulajnogi?

Gdzie piłki, kapsle, bierki i dziecka na trzepaku do góry nogi?

W czterech ścianach zamknął się młodzieńczy świat.

Kiedy rodzic dla dziecka będzie miał czas?

Kiedy matka do serca dziecko przytuli i do snu utuli?

Kiedy ojciec ze synem w piłkę zagrają?

A pogoń za pieniądzem na drugi plan oddalą?

Skąd tyle w ludziach nienawiści, zazdrości, chciwości?

Skąd te waśnie, kłótnie i złości?

Gdzie przyjaźń sąsiedzka się schowała?

Gdzie się miłość podziała ?

Gdzie są wartości?

Czy jeszcze w ludzkich sercach wiara, nadzieja i miłość zagości?

Gdzie bohaterowie, co dzielnie Małej Ojczyzny bronili?

Gdzie Ci, co przyszłym pokoleniom wartości zostawili?

Odeszli  z Małej Ojczyzny.

Zabrał ich Bóg do raju bram.

A nam pozostał smutek i żal.

To z nich powinniśmy przykład brać!

Strzyżowska Ziemia sercem bije dla nas!

Tu jest nasz dom, nasza Ojczyzna Mała – ukochana.

I na tej podkarpackiej ziemi,

wykorzystajmy dobrze dany nam przez Boga czas.

Urszula Kownacka z Krakowa (Balbina)

wyróżnienie za zestaw wierszy: Ogrody nasze, Kapliczka, Kiedy nadejdzie pora.

Ogrody nasze (z cyklu: dziwny jest ten świat)

Niechciane odrosty odcinam

i nogi maluję na biało,

chochoły z marzanną topię.

Korony ich jeszcze gołe, lecz

w ciężarnych pąkach, które

pragną tylko światła i ciepła,

jak noworodek inkubatora.

 

Pokrzywy pierwsze oczy otwierają,

pora już? Rosnąć i parzyć?

Lecz marzec palcem zimnym

grozi i rozkazuje, spać dalej.

Słoneczko wznosi się, jaśnieje

i marcowi w szklane oczy zagląda,

już po mnie, płacze i płacze,

a obfite łzy kapią z lodowych rzęs.

 

Wiatr śpiewa, kręcąc młynki,

w koronach owocowych drzew,

z okrzykiem zawodzenia – metamorfoza,

za chwilę prawdziwa metamorfoza,

a nieśmiałe stokrotki przytakują,

prawda, prawda, tak będzie.

Całuny różu, bieli i czerwieni,

otulą gołe, z brzuszkami pąków

ogrodowe postacie, a ja w obłokach

słodkich zapachów, podziwiał będę

widoki i dzieło niepowtarzalne

Pana naszego.

Kapliczka

 „Kapliczki to modlitwy

ludu wiernego,

rzeźbione w drewnie,

kute w kamieniu.” 

A. Jedynak

 

 

Na rozstaju dróg,

pod lasem,

gdzie kapliczna

krzywa stoi,

stara lipa

z żalu, troski,

Matkę Boga

stale tuli.

Szumiącymi

litaniami,

prośby maluczkich

przedstawia,

wiatr zasłania

ciałem swoim,

deszcz i śnieg

na barki

bierze,

krzywą kapliczkę

osłania.

Dawniej ludzie

w maju przed nią,

litanię głośno śpiewali,

święta Maryjo

módl się za nami.

dzisiaj stoi

w swej kapliczce

zniszczonej i krzywej,

bez śpiewania,

zapomniana,

smutna.

Kiedy nadejdzie pora

Kiedy nadejdzie pora
Bóg nasz zło obróci
w nicość, a dobroć
w miłość zamieni
fałszywych unicestwi
dusze oblecze w ciała
samozwańców i grzeszników
do dzieła Dantego
wrzuci i nadziei wyjścia
pozbawi,
wymiary bytów ułoży
obiecane Niebo otworzy,
a w nim zatrzyma
czas,
w nieskończoność wprawi
nasze przyszłe życie,
bo wieczne czasu
nie potrzebuje.
Żyj wiecznie, czasu
nie licz, bo go nie
ma,
powie nasz Pan,
tym, którzy wyryte
na kamiennych tablicach
przykazania
przestrzegali.
I Syna Jego,
a Pana naszego
słuchali.

Natalia Barańska z Konieczkowej (Nadia)

wyróżnienie za zestaw wierszy: *** (Widzisz…), *** (Boże, czy istniejesz?, Miłość.

*** (Widzisz)

Widzisz tych panów?

Oni

Są największymi wrogami!

Mogą cię tylko,

wprowadzić w piekło.

 

Bóg rzekł tylko,

że brama zamknięta do nieba.

Od Boga

Nie dostaniesz ani kawałka chleba…

*** (Boże, czy istniejesz?)

Boże, czy istniejesz?

Tak zachodzę w głowę.

Czy jesteś tuż przy mnie?

A może …

Od zmysłów odchodzę.

 

Wiara pozwala mi trwać.

Dodaje nadziei w szarej życia dobie.

Ty,

idziesz po mojej Kalwarii.

I wiem, że jesteś.

Dziękuję

Ci Boże…

Miłość

Dobrze wiesz, że miłość rani

Nie raz mówią to znani

Mówią, masz jeszcze czas

Ja wiem –

Nigdy nie będzie razem nas

Mówią, że  kochają szalenie

Mówią, że kochają mocno,

Kochają

Mocno,

To działa kojąco…

Karol Twardosz z Wiśniowej (Lorak)

wyróżnienie za zestaw wierszy: Pytania, Las-dom kolorów.

Pytania

Zadajesz pytanie:  Kim jest dla nas Bóg?

Jedni pomyślą:  Nauczycielem i Mentorem.
Drudzy powiedzą:  Ojcem i Stwórcą.

A kim my jesteśmy dla Boga?
Uczniami i dziećmi.

Jednak nie oczekuj dalszej odpowiedzi..

Dlaczego?
Bo nikt jej nie zna.
Jednak, zastanów się nad tym…

Pomimo, iż jesteśmy przy nim tacy mali,

Jesteśmy dla niego NAJWIĘKSZYM skarbem…

Las-dom kolorów

Wszyscy las kojarzą z zielenią…

Widzą buki, sosny, świerki

Ale ja nie!

Dla mnie jest on tęczowy…

Jesienią liście świecą kolorem miedzi,

Zimą – znikają, niczym kameleon

Wiosną, pokazują się pąki czerwonych dzikich róż

Latem owoce się złocą

Las to nie tylko drzewa

 

Las to paleta barw.

Anna Biega z Konieczkowej (Młynarstwo 13)

wyróżnienie za udział w konkursie i wiersz Modlitwa.

Modlitwa

W słowach wiersza tego

chcę przedstawić wam

jaką wielką moc i siłę

codzienna modlitwa ma.

Ona nas umacnia w wierze,

daje radość z życia każdego dnia.

Dzięki niej mamy kontakt

z naszym Stwórcą i możemy

wyprosić wiele potrzebnych łask.

Modlitwa nas umacnia,

pomaga lepszym się stać.

Dlatego trzeba o niej pamiętać

każdego dnia!

Modlitwa częścią naszego życia powinna się stać

Dodaj komentarz

avatar