Pierwsza wystawa niecodziennych skarbów już za nami!

W pierwszą niedzielę, października, w piękny słoneczny dzień, mieliśmy przyjemność gościć mieszkańców ziemi strzyżowskiej w domu parafialnym przy Kościele Farnym w Strzyżowie.

Skarby Strzyżowian to tytuł wystawy, która tego dnia otworzyła swoje podwoje dla każdego, kto był, choć trochę ciekawy, co się pod tym tytułem kryje. Pomysł Urszuli Wojnarowskiej-Curyło zrodził się już dawno, a jego realizacją zajęliśmy się jeszcze nim lato odeszło.

Intencją Uli było odkrycie niebanalnych skarbów, które kryją się w naszych domach, a my sami często nie zdajemy sobie sprawy z ich wartości. Czasami są to prawdziwie dzieła sztuki, a czasami rzeczy historyczne, może nie bogate finansowo, ale na pewno przepełnione sentymentem, odległymi, i prawdziwymi wspomnieniami, które uwolnione nabierają mocy sprawczej, objawiając się zakurzonymi eksponatami i łzą wzruszenia.

I tak było też w tym wypadku, gdy Ula wpadła na pomysł przybliżenia historii oleodruków i ukazania ich wbrew pozorom niezbywalnej wartości. Do tego pomysłu dołożyła rzeźbiarstwo, zapraszając do współpracy rzeźbiarza Romana Górkę oraz artystę Stanisława Śliwę, a także ks. dra Jana Wolaka oraz oczywiście członków ze Stowarzyszenia Zakorzenieni w kulturze.

Przygotowania trwały długo, ale dzięki znajomości rzeczy na wystawę wpłynęły prace z zamierzchłych czasów, wyciągnięte ze wspomnień i strychów, a dzięki uprzejmości i chęci współpracy księdza Dziekana mogły zostać ukazane właśnie w tę piękną jesienną niedzielę. Sami, na własne oczy mogliśmy obejrzeć oleodruki o tematyce religijnej wypożyczone specjalnie na tę okazję od Marii Strycharz, Heleny Gałuszki, Bernardy Włodyki, Marioli Gruszczyńskiej, Marii Wojnarowskiej. Małgorzaty Oliwy, Grażyny Drozd, Tadeusza Lutaka, Józefa Indyka, Adama Pieńkowskiego, Urszuli Wojnarowskiej-Curyło. Miejsce na wystawie znalazły też dwa obrazy Stanisława Śliwy oraz Matka Boska z Gwadelupy ze zbiorów Proboszcza.

Warto zaznaczyć, że oleodruk to odbitka naśladująca obraz olejny, uzyskana na płótnie, papierze lub innym materiale w technice oleografii. Oleodruki najbardziej były popularne w XIX wieku. Zarzuca się im jarmarczny wygląd i negatywne zabarwienie podrabiania pędzla wybitnych mistrzów poprzez ich kopiowanie.  Obrazy te odznaczały się niewielką wartością artystyczną i w tamtych czasach były masowo produkowane. Przedstawiano na nich głównie motywy religijne, choć zdarzały się również scenki rodzajowe. Kupowali je przeważnie mieszczanie i chłopi. Często były atrakcyjnym prezentem na nowej drodze życia dla nowożeńców. Przez swoją masowość, w porównaniu ze sztuką wyższą słowo „oleodruk” nabrało negatywnego zabarwienia i kojarzone jest współcześnie z kiczem.

Wędrując śladami obrazów można było przystanąć i przeczytać historie ich istnienia przygotowaną na tę okoliczność, osobiście przez Urszulę Wojnarowską-Curyło. W trakcie wędrówki można było posłuchać modlitw do świętych w wykonaniu członków naszego Stowarzyszenia oraz w religijnej oprawie muzycznej. Można było usłyszeć m.in. nieznaną modlitwę do Anioła Stróża, do św. Cecylii, do św. Rity, czy też do św. Ekspedyta. Modlitwy te będzie można kontemplować w samotności lub z najbliższymi, gdyż będą one drukowane w niedzielnej gazetce, a także nasz nieoceniony Andrzej Haligowski ma je przygotować do odsłuchania w internecie. Jeżeli się uda, sami będzie mogli ocenić czy interpretacje modlitw zaprezentowane przez Elżbietę Hart-Bożek, Urszulę Wojnarowską-Curyło, Stanisławę Kucab, Danutę Gazda-Haligowską, Mariolę Gruszczyńską, Urszulę Rędziniak, Andrzeja Gugałę oraz Dariusza Pilcha znajdą miejsce na akceptację wyrazu wiary.

Dziękujemy Panu Stanisławowi Śliwie, że nie tylko zechciał włączyć się w pomysł swoimi obrazami i rzeźbami, ale także opowieścią ubarwił finisaż wystawy. Dziękujemy ks. Proboszczowi Janowi Wolakowi, za to, że zaakceptował nasz pomysł, ale pomógł go rozpropagować i swoja obecnością oraz słowem dopełnił całości obrazu tego popołudnia.

Obrazy wyeksponowano na drewnianych sztalugach dzięki uprzejmości Pani Marty Utnickiej, dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy i Miasta w Strzyżowie. Dziękujemy Adrianie Rędziniak za inwencję twórczą przy tworzeniu plakatu, a Andrzejowi Haligowskiemu, za przygotowanie prezentacji modlitewnej z podkładem muzycznym, a także za pamiątkowe zdjęcia i oświetlenie wystawy. Dziękujemy też serdecznie Ani Curyło, która wraz ze swoja mamą włożyła mnóstwo serca i pracy w przygotowanie tej niecodziennej ekspozycji.

I na zakończenie dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji zamysłu niecodziennej wystawy, mieszkańcom, którzy użyczyli swoich eksponatów, i tym, którzy przyszli wystawę zobaczyć. Jesteśmy szczęśliwi, bo z wyliczeń wynika, że przez cały dzień przewinęło się przez salkę wystawową ponad 400 osób. Wiele z nich podzieliło się swoimi wspomnieniami i chęcią osobistego udziału, wraz ze Skarbami Strzyżowian, w kolejnej odsłonie wystawy. I własnie takie, serdeczne podejście ludzi dodaje nam energii, by wraz z Wami tworzyć i realizować kolejne pomysły.

Dziękujemy za Waszą obecność i za życzliwość!

Do zobaczenia wkrótce 🙂

 

Urszula Rędziniak

 

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar