Siła pokoleń – na granicy kultur

W sierpniu Stowarzyszenie Zakorzenieni w kulturze złożyło projekt pod nazwą „Siła pokoleń – na granicy kultur” w ramach konkursu ogłoszonego przez Fundację Instytut Regionalny z siedzibą w Rzeszowie.

Zadanie „Na Wołoskim Szlaku” realizowane przez Fundację Instytut Regionalny finansowane jest przez Narodowy Instytut Wolności – CRSO ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020. Udało nam się pomysłem zainteresować komisję konkursową i dzięki temu 19 września 2020 r. miałam przyjemność patrzeć na Państwa ze sceny. Moje serce się raduje, bo tak jak w nazwie stowarzyszenia, tak i w moim przekonaniu nic byśmy nie znaczyli, gdyby nie nasza historia, i pamięć o przodkach, którą akurat Strzyżów i jego mieszkańcy zawsze z pietyzmem pielęgnują.

Szlak Kultury Wołoskiej jest trasą dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego powiązanego z obyczajami wołoskimi w Karpatach. Szlak ma charakter nie tylko regionalny, ale także międzynarodowy. Jego droga wije się wzdłuż całego łuku Karpat, idąc śladami migracji i osadnictwa wołoskiego oraz łączy miejsca tradycji pasterskich. Pomysł Szlaku Kultury Wołoskiej zrodził się na początku obecnego stulecia w Wiejskim Ośrodku Kultury w Ochotnicy Górnej, i zaczął być realizowany przy wsparciu miejscowego Oddziału Związku Podhalan oraz kręgów akademickich krakowskich uczelni. Po raz pierwszy zmaterializowała się w postaci opisu, map, plansz terenowych a następnie publikacji naukowych w latach 2007-2008. Zamysł poszerzenia projektu został zrealizowany w latach 2017-2018, w ramach Programu Interreg V-A Polska-Słowacja. Jego efektem końcowym była eskalacja szlaku i objęcie nim całego obszaru Karpat w Polsce i na Słowacji.

Stworzenie Szlaku otwiera nowe możliwości przed lokalnymi społecznościami, a Strzyżów leży prawie na trasie wędrówek pasterzy, więc rozważając możliwość realizacji projektu zaczerpnęliśmy z naszej rodzimej kultury, trochę od krośnieńskich sąsiadów, i oczywiście z kultury łemkowskiej, aby nawiązać do tradycyjni wołoskiej.

W efekcie zaprosiliśmy do współpracy szereg instytucji i stowarzyszeń, a dzięki temu mogliśmy wspólnie spędzić wieczór, podczas którego przenikały się różne kultury i tradycje. To wszystko podane było, co prawda w pigułce, ale ja mam nadzieję, że jeszcze niejednokrotnie uda nam się zapleść nici, które wzbogacą naszą wiedzę i przełamując barierę kultur, zachęcą do sięgnięcia głębiej, tam gdzie zakorzeniła się nasza historia.

Tytuł projektu „Siła pokoleń – na granicy kultur” dzisiaj nabiera wymiernego znaczenia, i to właśnie dzięki Wam, bo zechcieliście przyjść do Domu Kultury Sokół i razem z nami osobiście wspieraliście gromkimi brawami pomysł i jego realizację. To nam daje pewność, że warto w swojej działalności mierzyć się z różnymi wyzwaniami. Mam nadzieję, że to wydarzenie przypadło Państwu do serca, a gorące brawa, były nagrodą dla naszych artystów i trochę dla nas.

W pierwszej części programu wystąpił dla nas Łemkowski Zespół Folkowy Serencza. Tak naprawdę, to nas, Stowarzyszenie Zakorzenieni w kulturze, nie było na nich stać, a śpiewali dla nas tego wieczoru, bo mają wielkie serce i kochają kulturę i tradycję. W pierwszej kolejności muszę podziękować Stanisławowi Brykowi, który wysłuchał mnie i zaanonsował tak, że szef Serenczy, Pan Roman Korbicz, po pierwszych moich słowach w sprawie wydarzenia zechciał ze mną dalej rozmawiać, a zespól wystąpił na scenie DK Sokół za pół darmo. Moi drodzy dziękuję bardzo Romanowi Korbiczowi i wszystkim muzykom, że skusili się na moje argumenty, aby jednak przyjechać na naszą ziemię strzyżowską. Dzięki tym udanym pertraktacjom wspólnie mogliśmy kosztować wszystkimi zmysłami ich talentu i wspaniałej muzyki łemkowskiej. Mam nadzieję, że się podobało, bo zespół nagradzano gromkimi brawami, a oni jeszcze ubarwiali swój występ dowcipnymi komentarzami i mową łemkowską.

Dziękuję bardzo moim koleżankom ze Stowarzyszenia Zakorzenieni w kulturze, Dorocie Skurze i Marioli Gruszczyńskiej, które przybliżyły nam tradycje i obrzędy kultury wołoskiej, które specjalnie dla Was zostały opracowane na podstawie materiałów zamieszczonych na stronie internetowej Województwa Małopolskiego przez Pana Krzysztofa Trebunia-Tutka w ramach projektu współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Mogliśmy posłuchać opowieści o kulturze i tradycji pasterskiej, o ich muzyce, śpiewie, tańcach, obrzędach i oczywiście o znaczącej roli bacy wśród pasterzy.

Dziękuję Weronice Łyszczarz i Aleksandrze Tęcza, za udział w wydarzeniu. Dziewczyny przedstawiły utworu literackie nawiązujące do tytułu projektu. Weronika w mowie łemkowskiej zachwyciła muzyków z zespołu z Serencza i Panowie od razu chcieli ja wciągnąć do swojej kapeli. Dziękuję Violetcie Wietecha i Barbarze Modliszewskiej, że dołożyły cegiełki do programu przygotowując ten literacki kąsek.

W tym tkwi siła pokoleń, bez względu na różnicę wieku zawsze znajdzie się nić, która je łączy, choćby na granicy kultur.

W drugiej części spotkania na scenie Domu Kultury pojawili się znani i lubiani, nasi rodzimi artyści, czyli Zespół Pieśni i Tańca Tradycyjnego Kłosowanie!

Gdy zaprosiłam ich do projektu, to Anna Proksa-Lenart bez chwili wahania podjęła rzuconą rękawicę i zaproponowała, aby to wydarzenie wzbogacić występem w nowych strojach i wspaniałych wygrzebanych z zakamarków historii tańców krośnieńskich. Na temat tych starych zapomnianych trochę tańców i strojów przeczytałam m.in. na ich stonie fb:

„Istotnym dodatkiem do męskiego stroju krośnieńskiego był pas. Biedniejsi chłopi zakładali skórzane pasy z pojedynczej skóry, szerokie na około 6 cm, zapinane prostokątną klamrą. Bardziej zamożni mężczyźni nosili szerokie pasy z podwójnie złożonej skóry, zapinane na 3 klamry. Pasy zdobiono wytłaczanymi geometrycznymi wzorami oraz metalowymi kabslami. Pas krośnieński, po jego prawej stronie wyposażony był także w kieszeń na pieniądze.”

Ciekawa byłam, jak bogaci są nasi tancerze, obserwowałam ich tańce i oczywiście pasy. Prawie wszyscy panowie mieli pasy na 3 klamry, a jeden z nich, nawet na 4. Potem śmiał się, że to bogactwo jest złudne.  Bardzo serdecznie dziękuję, Zespołowi Pieśni i Tańca Tradycyjnego Kłosowanie, że zechciało z nami współpracować, cieszę się, bo to pierwszy raz i oczywiście mam nadzieję, że nie ostatni.

Dziękuję bardzo serdecznie Pani Dyrektor Domu Kultury Sokół – Annie Słowik i wszystkim pracownikom, którzy po raz kolejny potwierdzili, że współpraca z nimi to czysta przyjemność. To kolejne wspólne spotkanie potwierdza, że na takiej ekipie można polegać w ciemno. Dziękuję Wam kochani serdecznie.

Dziękuję Andrzejowi Haligowskiemu, członkowi Stowarzyszenia Zakorzenieni w kulturze, który przez cały wieczór niestrudzenie archiwizował nasze spotkanie, a jego efekty będzie można podziwiać nie tylko na stronie internetowej Stowarzyszenia.

Dziękuję wszystkim Stowarzyszeniom, które na nasze zaproszenie opowiedziały życzliwie i mogliśmy pokazać, że nie ma barier, ani wiekowych, ani kulturalnych, a we wspólnym działaniu jest siła, którą można budować prawdziwe, bo ludzkie mosty porozumienia.

A w projekcie towarzyszyli nam:

  • Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Strzyżowie,
  • Stowarzyszenie Bezpieczny Powiat Strzyżowski
  • Dukielskie Stowarzyszenie Wspólnie ponad podziałami
  • Dom Kultury Sokół w Strzyżowie
  • Zespół Pieśni i Tańca Tradycyjnego Kłosowanie
  • Stowarzyszenie Złoty Kłos
  • Terapia holistyczna Loqueris
  • Powiatowe Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej

A tak na marginesie, czy wiecie ile dowcipów ułożono o bacy?

Jak przygotowywałam program stwierdziłam, że bez liku, ale jeden przypadł mi do serca, taki idealnie wpisujący się w to spotkanie, pozwolicie, tak na zakończenie:

Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta.
– Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa.
– Nie spadne.
Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.
– A mówiłem wam, baco – nie śpiewa się na drzewie.
– Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.

W imieniu Stowarzyszenia Zakorzenieni w kulturze dziękuję za spotkanie i za energetyczne, jak zawsze dzięki naszym wspaniałym Widzom spotkanie międzypokoleniowe na granicy kultur.

I oczywiście zapraszam na kolejne wydarzenia, o których będzie można poczytać niebawem na plakatach, na stronie internetowej i fb.  Bez Was, bez takiej wspaniałej, serdecznej publiczności nie byłoby tak cudnie.

Dziękuję i do zobaczenia niebawem!

Urszula Rędziniak

Prezes Stowarzyszenia

Zakorzenieni w kulturze

fot. Andrzej Haligowski

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Mariola Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Mariola
Gość
Mariola

Szczególne uznanie należy się Uli, naszej Prezes, za zaangażowanie i możliwość posłuchania tak wspaniałego zespołu Serencza, jak również zespołu Klosowianie.