Wacław Szary

Wiosna obudziła się zimna i śniegowa, podmuchy wiatru przeszywają zimnem, a epidemia kroczy cichym i niewidocznym krokiem. Czas zawieszenia, wyczekiwania i szarości nasuwa wiele refleksji. Zbiórki pieniędzy, szycie maseczek, gesty życzliwości i dobrej woli dają nadzieję, że razem można więcej. I tak czytając na Internecie wiadomości o darczyńcach, pomyślałam, że dzisiaj to jest dobry dzień, aby przybliżyć kolejnego członka założyciela Stowarzyszenia „Zakorzenieni w kulturze”.

Wacław, mieszkaniec Strzyżowa, mąż, ojciec dwóch synów, swoją karierę, wiele lat temu, zaczynał w Urzędzie Miejskim w Strzyżowie, jako informatyk. Obecnie biznesmen branży IT, z szerokim katalogiem zainteresowań i wiedzy pracuje poza granicami naszej strzyżowskiej ziemi. Można by przypuszczać, że w takiej sytuacji spakuje swoje walizki i przeniesie się wraz z rodziną do dużego miasta, tętniącego finansowym potencjałem a jednak… gdy kiedyś z nim rozmawiałam, stwierdził, że nie wyobraża sobie, aby mieszkać gdzieś indziej.

„Tu jest mój dom i moje miejsce” powiedział i zaczął argumentować, że tu jest jego ród, i on jest z tą ziemią nierozerwalnie złączony.

Gdy zaprosiłam Wacława do Stowarzyszenia i opowiedziałam o jego pomyśle i celach, to od razu wykazał zainteresowanie i zgodził się zostać jednym z nas. Tak na dobre i na złe.

Wiadomo, jak korzenie to my, więc nie mogło być inaczej!

Na co dzień Wacław bierze udział w naszych wydarzeniach regularnie, udziela się i nie stroni od osobistego zaangażowania.
I jest dla nas teraz wsparciem finansowym, bezinteresownym i opiekuńczym, dopytując często, czego nam najbardziej w danym momencie potrzeba.

Gdy zaczęłam się zastanawiać, jak można opisać Wacława krótko, to na myśl przyszło mi jedno słowo „filantrop”. Może już dla wielu słowo archaiczne, dla mnie trafione, gdy pomyślałam o Wacławie. My działamy bezinteresownie, wszyscy w imię wyznawanych wartości i pasji. I nikogo nie zdziwi fakt, że Wacław nam pomaga.

Ale my jesteśmy kroplą w morzu potrzeb Ziemi Strzyżowskiej. A Wacław Szary od lat wspiera i finansuje działalność wielu instytucjom, grupom społecznym, nie tylko oświaty i kultury oraz sportu, ale także udziela pomocy materialnej w imię idei solidaryzmu społecznego finansując akcje społeczne.

Jest na tej naszej Strzyżowskiej Ziemi kilku zacnych Mieszkańców, którzy dzielą się bezinteresownie tym, co mają. O innych, szlachetnych osobach opowiem niebawem. Dzisiaj chciałam pokazać, że Strzyżów też ma swojego filantropa, który pracuje społecznie na rzecz tej ziemi i jej Mieszkańców, dzieląc się tym, co ma najcenniejsze, sercem i … tym, czego w danej chwili potrzeba.

Wartości rodzinne i tradycja mocno zakorzenione w Wacławie ukształtowały jego spojrzenie na wiele spraw, ale wiem także, że wielkim jego wsparciem jest zaprzyjaźniona ze Stowarzyszeniem Danuta, żona, która zawsze wspiera wszelkie jego działania.

Cieszę się, że wśród nas jest Wacław Szary, a wspiera go w tym jego działaniu na rzecz Stowarzyszenia i Mieszkańców Ziemi Strzyżowskiej, jego żona Danusia.

Myślę, że warte jest podkreślenia, iż Wacław jest autorem logo Stowarzyszenia „Zakorzenieni w kulturze”, a od pewnego czasu „zagaduje” mnie pomysłem, który jest bardzo atrakcyjny, ale wymaga wiele pracy. Mam nadzieję, że nasze wspólne działania przegonią wirusa, a wiosna przyniesie odnowę, a wraz z nią znowu będziemy mogli wspólnie spotykać się na wydarzeniach zorganizowanych przez Stowarzyszenie „Zakorzenieni w kulturze”, a wtedy… no cóż, na razie niech to zostanie tajemnicą!

                                                                                                            Urszula Rędziniak

Dodaj komentarz

avatar