Turystyczny pierścień Strzyżowa

Czasami sami nie zdajemy sobie sprawy, jak nasze plany i marzenia mogą zacząć się spełniać, szczególnie, gdy podzielimy się nimi na głos. Wówczas może się zdarzyć, że w pobliżu będzie ktoś, kto podchwyci ten pomysł i zechce się w niego też zaangażować. W sumie to mam szczęście do takich osób, które nie tylko słuchają, ale wręcz przeciwnie, potrafią się zaangażować tak mocno, że dzięki ich pracy powstaje coś niebanalnego, nie zawsze konwencjonalnego, ale zawsze dla Ludzi. I nie potrzeba już wtedy nic więcej, oprócz krzty życzliwości, pracy i oczywiście nieodłącznej odrobiny kasy.

I tak rodzą się pomysły, które potem, przy odrobinie szczęścia mają szansę ujrzeć światło dzienne.

Dzisiaj właśnie jest taki dzień, dzień, w którym chciałabym się podzielić radością, że jeden z bardzo cennych pomysłów, który narodził się w 2017 roku ma szansę ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku. A to za przyczyną podpisanej przeze mnie w imieniu Fundacji na Rzecz Rozwoju Kultury Ziemi Strzyżowskiej umowy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Podkarpackiego na realizację projektu p. „Wykonanie aplikacji mobilnej oraz druk przewodników i map dotyczących historycznego, przyrodniczego oraz krajobrazowego pierścienia Strzyżowa”, który został rozpatrzony pozytywnie. Wniosek o przyznanie pomocy w ramach poddziałania 19.2 „Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” objętego PROW na lata 2014-202 złożyłam w 2017 r. w związku z naborem przeprowadzanym przez Czarnorzecko-Strzyżowską Lokalną Grupę Działania. Tam został, dzięki życzliwości i pomocy pracowników LGD, zatwierdzony i z pozytywną opinią przesłany do Urzędu Marszałkowskiego woj. podkarpackiego, gdzie po wnikliwej analizie został przez Urząd rozpatrzony pozytywnie. To duże wydarzenie, niebanalny pomysł i ogrom pracy, którą trzeba było włożyć na etapie planowania i pisania, aby znaleźć się w grupie, której dane będzie realizować projekt z wykorzystaniem środków finansowych objętych PROW.

Uwierzcie mi, nic nie dzieje się bez przyczyny, ani tym bardziej nic nie dzieje się samo. W zasadzie niewiele widać, ale za każdym pomysłem i jego realizacja stoją ludzie, którzy w cieniu projektu są najważniejszym ogniwem, składową, bez której nie byłoby możliwości realizacji zamierzonego zadania.
I tak też jest teraz!

To ja podpisałam pierwsze umowy zmuszające nas do wytężonej pracy, ale gdyby nie Majka Zamorska i Barbara Turoń, to nie mogłabym podzielić się radością, że projekt promujący nasz region będzie realizowany. To dzięki tym dwóm Kobietom plan ma szansę zaistnieć w realnym świecie, być wskazówką, pomocą i wizerunkiem ziemi, naszej strzyżowskiej ziemi.

Nie mogę też tutaj pominąć wspaniałych pracowników z Czarnorzecko-Strzyżowskiej Lokalnej Grupy Działania, którzy na bieżąco służyli nam fachową wiedzą wspierając nasz pomysł. Nie sposób nie wspomnieć samego Prezesa LGD – Jerzego Moskwę, który swoją życzliwością tchnął w nas wiele energii, która przełożyła się na konkretyzację pomysłu, a w efekcie końcowym, jego realizację.

To właśnie dla Was już niebawem będziemy mogli pokazać pierwszą, aplikacje mobilną ziemi strzyżowskiej, która wskaże ścieżki oryginalnych wędrówek. My już sobie nimi od 2017 roku wędrujemy. Kto chodzi z nami, ten wie, o czym mówię, innych zapraszam serdecznie. To, co niby jest znane, wbrew pozorom może być odkryte na nowo, jest, nad czym się pochylić, jest gdzie wędrować. Miejsca znane, lecz zapomniane, historyczne, geograficzne i krajoznawcze ślady mieszkańców tej ziemi zaznaczone w pamięci niewielu na nowo mają szanse przeżyć swój renesans. A tymi skarbami możemy podzielić się z każdym, kto zechce zawędrować na nasz skrawek ziemi.

Ciekawostką jest fakt, że naszą pierwszą myślą było odkurzyć pamięć o starym szlaku szczytami gór Ziemi Strzyżowskiej. Dopiero w trakcie realizacji pierwotnego zamiaru narodził się pomysł, by wzbogacić ten istniejący na mapach szlak. I wtedy zapłonął pierwszy płomień, trasy odchodzące w kręgu, śladami przodków, wydarzeń, i przyrodniczych pereł.

Nigdy, nic nie dzieje się bez przyczyny!

Co będzie efektem naszego działania?

Mamy nadzieję, że samo dobro! Chcemy zarazić Wszystkich aktywnym wypoczynkiem, poznawaniem własnego regionu, z jego historią, kulturą, i walorami przyrodniczymi. Czy nam się to uda?

Jeżeli nie zaciekawimy projektem nikogo, to nie.

Jedyna nadzieja w Was, że pomożecie nam w promocji miejsc godnych zatrzymania w pamięci. Już wędrujemy „Turystycznym pierścieniem Strzyżowa” znacząc pierwsze ślady. Dla przyszłych pokoleń, dla turystów, i dla nas, bo cóż może być piękniejszego niż spotkanie w gronie pasjonatów.

Ja ze swej strony dziękuję Majce Zamorskiej i Barbarze Turoń za bezinteresowną pomoc w realizacji tego projektu! Bez tych dwóch Kobiet nie byłoby możliwości dzisiaj go zacząć realizować. Wszystkim, którzy już uczestniczą w wędrówkach dziękuje za pasję i zapraszam na kolejną włóczęgę Wszystkich, którzy zachcą dołączyć już w najbliższej przyszłości.

Dla Wszystkich starczy miejsca, każdy, kto zechce uczestniczyć w wędrówce zawsze się zmieści! A ja niebawem opowiem Wam więcej o realizacji i tworzeniu szczegółów w projekcie!

Urszula Rędziniak

 

fot. Robert Kołodziejczyk

 

„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”.

         

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar