Powróćmy jak za dawnych lat

Dwudziestolecie międzywojenne (1918–1939) to ciekawy i bogaty okres w historii Polski. Obejmuje nie tylko ważne dla nas odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów, lecz charakteryzuje się dynamiczną budowa państwa, głębokimi przemianami i różnorodnością w każdej dziedzinie życia. Zakończony wybuchem II wojny światowej do dzisiaj wzbudza moją ciekawość i zainteresowanie, bo to okres wielkich kontrastów: od entuzjazmu wolności i rozwoju technologii, po głębokie kryzysy polityczne i społeczne.

Być może to ten smak pierwszej kobiecej wolności, a może wspomnienia moich przodków, albo zwykła ciekawość świata, która z wiekiem nie blaknie…

Nie wiem, ale wiem na pewno, że lubię wracać myślą do tych lat i za każdym razem odkrywam kolejną kartę historii, która wzbogaca mnie od środka. Dlatego dzisiaj chciałam się jej skrawkami podzielić tutaj… w przededniu V święta ulicy, wydarzenia, które zapoczątkowane pomysłem Elżbiety Hart-Bożek – członka Stowarzyszenia Zakorzenieni w kulturze – odbyło się pierwszy raz w 2019 r. Pomysł, który narodził się w zimie, został zrealizowany w dniu 16 czerwca 2019 r. w atmosferze uśmiechu i zabawy na ulicy Przecławczyka 5 w Strzyżowie, niosąc za sobą krótki rys historyczno-społeczny czasów Polski międzywojennej. Wędrowaliśmy przez lata, po zakamarkach historii, tej naszej państwowej, regionalnej i tej najbliższej strzyżowskiej przez lata… aby w tym roku powrócić na ul. Przecławczyka i w dniu 21 czerwca br. od godz. 16.00 spotkać się ponownie w klimacie lat dwudziestolecia międzywojennego.

 

Jednak dzisiaj, w przededniu tego naszego święta ulicy chciałabym sięgnąć pamięcią do dat ważnych i tych które miały dla mnie znaczenie nie tylko sentymentalne.

Lata 20. to był czas konsolidacji i cudu gospodarczego. Zwycięska Wojna Polsko-Bolszewicka zabezpieczyła granice kraju, a Bitwa Warszawska i Cud nad Wisłą umocniły wiarę Polaków w prawo do samostanowienia. W dniu 17 marca 1921 roku została przez Sejm Ustawodawczy ostatecznie uchwalona Konstytucja, która przeszła do historii jako Konstytucja Marcowa. W 1924 r. przeprowadzono udaną reformę walutową przez Władysława Grabskiego – wprowadzając nominał złotego do obrotu oraz  rozpoczęto budowę portu w Gdyni, co otworzyło Polskę na światowy handel. Niestety w roku 1926 marszałek Józef Piłsudski przeprowadził zamach stanu, ustanawiając rządy sanacji. I tak nadeszły lata 30., a wraz z nimi światowy kryzys gospodarczy, który dotknął także Polskę, prowadząc do wzrostu bezrobocia i napięć społecznych. W 1935 roku zmarł Józef Piłsudski, a władzę przejęli jego współpracownicy. W tym samym roku uchwalono nową, autorytarną Konstytucję kwietniową, która zmieniła ustrój państwa z demokracji parlamentarnej na silną władzę prezydencką. Mimo kryzysu, wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski zapoczątkował budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP) – gigantycznego projektu mającego na celu uprzemysłowienie kraju i rozbudowę obronności.

Polityka i gospodarka, bez względu na jej kres są zawsze kontrowersyjne i dyskusyjne, ale dwudziestolecie między wojenne to też ułani, polski powód do dumy. Polska kawaleria lat 20. i 30. XX wieku uchodziła za elitę Wojska Polskiego. Licząca ok. 70 tysięcy żołnierzy formacja, stanowiła zaledwie 10% całej armii. Po odzyskaniu niepodległości, wojska te przeszły szybką modernizację z jazdy osłonowej w nowoczesne, mobilne brygady. Do dziś polscy ułani są symbolem niezłomności, rycerskiej postawy i wierności wartościom, które od wieków stanowią fundament służby żołnierza Rzeczypospolitej.

Epoka ta przyniosła także eksplozję polskiej kultury. Kwitła literatura (m.in. Zofia Nałkowska, Witold Gombrowicz, Bruno Schulz), a także kino i kabaret. To był czas dynamicznych przemian, rozkwitu kultury masowej i przełomów technologicznych. Epoka ta zdefiniowała nowoczesne kino, muzykę, sztukę i naukę, wyłaniając niezapomniane ikony, które do dziś fascynują. Stolica Polski – Warszawa – zyskała miano „Paryża Północy” ze względu na tętniące życiem kawiarnie, modę i dansingi. Kto z nas nie pamięta filmów w Starym Kinie z Eugeniuszem Bodo, Adolfem Dymszą czy Hanką Ordonówną. Pięknych piosenek Mieczysława Fogga czy Jana Kiepury, piosenek takich kompozytorów jak Karol Szymanowski czy Henryk Wars – jeden z najważniejszych polskich kompozytorów XX wieku, pionier polskiego jazzu i twórca niezapomnianych szlagierów międzywojnia.  Myślę, że takich znanych, cenionych postaci z dziedziny nauki i kultury mogłabym wymieniać bez końca, ale zostawię tę furtkę Państwu kończąc wspomnieniem wybitnej kobiety, naukowca, laureatki Nagrody Nobla – Marii Curie Skłodowskiej. To jedyna kobieta w historii, która dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla, a także jedyną osobą na świecie wyróżnioną tą nagrodą w dwóch różnych dziedzinach nauk przyrodniczych – w fizyce i chemii.

 

Lata dwudzieste XX wieku były dekadą wzrostu gospodarczego i powszechnej prosperity, napędzanych przez odbudowę po zniszczeniach wojennych i odroczone wydatki, boom w budownictwie oraz szybki rozwój dóbr konsumpcyjnych, takich jak samochody i elektryczność, w Ameryce Północnej i Europie oraz kilku innych rozwiniętych krajach. Charakterystyczne dla tamtych czasów były wzory geometryczne, linie proste, a także dekoracje inspirowane sztuką afrykańską i egipską. Wpływ kultury popularnej, zwłaszcza muzyki jazzowej, również był widoczny w modzie – odzwierciedlał się w charakterystycznych fryzurach, krótkich sukienkach i energetycznych tańcach. Kobiety uzyskały prawo głosu, więcej kobiet uczęszczało do szkół. Był to czas wielkiej rewolucji w modzie, gdzie kobiety porzuciły krępujące gorsety na rzecz wygody. Lata 20. zdefiniował styl chłopczycy – gdzie dominowały proste kroje oraz obniżona talia. Jednak już lata 30. przyniosły powrót do elegancji, kobiecych kształtów – był to powrót naturalnej linii talii i obcisłych strojów.

 

Czy moda z tamtych lat zagości 21 czerwca br. na ul. Przecławczyka w Strzyżowie?

 

Mam nadzieję, że tak, że Mieszkańcy pozwolą sobie na odrobinę ekstrawagancji i odwiedzą ul. Przecławczyka z tamtych lat w strojach z epoki. Im więcej różnobarwnych akcentów, tym bardziej klimatycznie… a to przecież kawał naszej historii, tej polskiej i tej rodzimej.

 

Sięgnijmy tego dnia głębiej, dotknijmy korzeni naszych przodków, powspominajmy razem, wspólnie zaśpiewajmy i uchrońmy od zapomnienia to cenne!

Projekt V święto ulicy pn. Powróćmy jak za dawnych lat dofinansowano z budżetu Województwa Podkarpackiego w ramach otwartego konkursu ofert pn. Mecenat kulturalny 2026.

 

 

Urszula Rędziniak

Prezes Stowarzyszenia

Zakorzenieni w kulturze