Śladami przodków w piwnicach Midasa

Tradycyjnie już, w drugi czwartek miesiąca, tuż przed godz. 1800 zapełniły się piwnice Midasa przy strzyżowskim rynku. Zrobiło się tłoczno, gwarno i serdecznie. Tak tu bywa za każdym razem, gdy mieszkańcy Strzyżowa przybywają na wieczór poezji i muzyki. Każdy, kto chce przeżywać wspólnie z nami spotkania słowa i piosenki w wykonaniu, każdego, kto chce wziąć udział w tym wieczorze, za każdym razem innym i niepowtarzalnym.

W dniu 8 listopada 2018 r. mogliśmy usłyszeć poezję Julii Hartwig i  Tadeusza Różewicza.

Julii Hartwig – poetka, eseistka i tłumaczka literatury pięknej z języka francuskiego i angielskiego, zmarła 14 lipca 2017. Od pierwszych wierszy, utrzymanych w poetyce snu czy gier wyobraźni doszła z czasem do liryki osoby doświadczonej przez życie, której wrodzona i nabyta wiedza promieniuje mądrym spokojem i wewnętrznym wyciszeniem. Jej poezja emanuje ciepłem, dobrem i kolorem słońca, żeby złagodzić ostrość rysunku poetyckiego. Opublikowała stosunkowo niewiele tomików poetyckich. Okazały się jednak na tyle znaczące, żeby na mapie polskiej literatury zapewnić jej trwałe miejsce.

„Sprzeczność jest moim żywiołem, prawem, o które wojuję” – deklarowała poetka.

Tadeusz Różewicz – polski poeta, dramatopisarz, scenarzysta filmowy, prozaik, satyryk, tłumacz poezji węgierskiej. Jeden z najwszechstronniejszych i najbardziej twórczych kontynuatorów literackiej awangardy w kraju i na świecie. Wielokrotnie wymieniany, jako kandydat do Nagrody Nobla. Zmarł 24 kwietnia 2014 r. Książki Tadeusza Różewicza, jednego z najczęściej tłumaczonych polskich autorów, przełożono na 49 języków. W 2000 r. otrzymał Nagrodę Literacką Nike za tom poetycki „Matka odchodzi”. Zawiera on intymne wyznania Tadeusza Różewicza – w wierszach, zapiskach z „Dziennika gliwickiego” oraz w wyimkach wspomnień matki autora Stefanii i brata poety Stanisława, uzupełnionych rodzinnymi zdjęciami.  Wiersze Tadeusza Różewicza ukazują go nie tyle, jako poetę rozpaczy, ile sceptyka zbuntowanego wobec panującego porządku świata.

„Co jest pierwsze? Pisanie? Nie. Pierwsze jest czytanie. W moim wieku wydaje mi się, że to, co się czyta, jest równie ważne, jak to, co się pisze. Czasem ważniejsze, ciekawsze. Wieczory autorskie powinny się zmieniać. Jak słucham swoich wierszy, czytanych przez innych, nabieram ochoty, by je poprawić. Albo czytać utwory innych.”

Poezję Julii Hartwig i Tadeusza Różewicza w ten piękny listopadowy wieczór przedstawili nam:

Zdzisława Górska

Dariusz Pilch

Beata Nowak-Maliszewska

Andrzej Gugała

Dorota Hospod+Mac

Tomasz Grodzki

Maria Rosół

Piotr Rędziniak

Agnieszka Wnęk

Gabriel Gąsior

Barbara Jakubasz

Wanda Przybyłowicz

Irena Wojciechowska

Aneta Kazalska

Piosenki zaśpiewali dla nas Jolanta Pieczek, Ernest Pieczek, Katarzyna Galej, Tomasz Jakubasz, Aleksandra Fiołek-Matuszewska, Wojciech Fiołek i Krzysztof Wnęk

oraz po raz pierwszy w piwnicach Midasa – Anna Muszyńska i Paweł Hart.

 

Serdeczne podziękowania dla Jakuba Fiołka, który włożył wiele pracy i serca w przygotowanie aranżacji muzycznych, i jeszcze akompaniował na piano i akordeonie. Wraz z nim na instrumentach klawiszowych grali także Tomasz Jakubasz i Wojciech Fiołek, na skrzypcach Aleksandra Fiołek-Matuszewska, na gitarze basowej Bartek Nowak i Krzysztof Wnęk,

oraz po raz pierwszy w piwnicach Midasa

Paweł Hart na cajonie i

Kamil Wnęk na gitarze solowej.

Podziękowania należą się również naszemu wspaniałemu akustykowi Leszkowi Drygasiowi.

Jak zawsze brawa dla Macieja Kluski i Andrzeja Górza, to dzięki nim już możemy wspominać ten wieczór na zdjęciach i filmie.

Dziękujemy Państwu Dorocie i Maciejowi Macom, za co miesięczną gościnę i Wam nasi wspaniali goście za wspólnie spędzony wieczór.

A dzisiaj już zapraszam na kolejne spotkanie, w czwartek 13 grudnia o godzinie 18 zabrzmi dla Was m.in. Jaskółka uwięziona.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar