Słowo o wolności…

„Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem…” tak śpiewał kiedyś w refrenie swej piosenki zespół „Chłopcy z Placu Broni”.

Temat wspaniały choć nie prosty. Jak nie zanudzić Szanownych Państwa, a nawet nie zbyt długo nie banalnie zainteresować?

Zacznijmy od encyklopedycznej definicji. Wolność to brak przymusu, sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.

Brazylijski pisarz i poeta Paulo Coelho napisał w powieści „Zahir”: (…) wolność ma wysoką cenę – równie wysoką jak niewola. Jedyna różnica polega na tym, że tę cenę płaci się z przyjemnością i uśmiechem, nawet jeśli czasami bywa to uśmiech przez łzy”.

 

Wolność była celem człowieka już od zarania dziejów. Starożytni filozofowie chcieli odkryć prawdę i ją osiągnąć. Na przeszkodzie stały wierzenia, z których wynikało, że człowiek jest zależny od bogów. Ikar – bohater jednego z mitów, utożsamia odwieczną tęsknotę człowieka za wolnością i niezależnością. Nie pomogły jednak ostrzeżenia jego ojca – Dedala. Przez chwilę poczuł się całkowicie wolny – jak ptak bez ograniczeń. Ta wspaniała, ale jednak przygoda skończyła się tragicznie, będąc przykładem ile człowiek musi się napracować aby osiągnąć pozorną wolność, a jednak łatwo można ją stracić.

Szwajcarski poeta i kaznodzieja Johann Kasper Lavater nie odkrył przecież nic nowego, dawno temu stwierdzając: „człowiek jest wolny jak ptak w klatce: może się poruszać tylko w pewnych granicach”.

Istnieją trzy wymiary wolności: fizyczna, psychiczna i emocjonalna i wolność najwyższa. Pierwszy wymiar: wolność FIZYCZNA. Na szczęście ta nie stanowi w dzisiejszych czasach większego problemu. My wszyscy tu i teraz jesteśmy tego najlepszym potwierdzeniem. Drugi wymiar: wolność PSYCHOLOGICZNA i EMOCJONALNA. Niestety, wbrew pozorom bardzo mało ludzi jest wolna psychicznie. Nieświadomie i nawet na własne życzenie. Władze i religie skutecznie ograniczają wolność psychologiczną człowieka, ponieważ wolna jednostka stanowi zagrożenie. Przychodzimy na ten świat szczęśliwi, jednak nasze otoczenie skutecznie nam ten stan odbiera. Ono przecież wie lepiej co dla nas jest dobre, skuteczne i jedyne. Porzucając wszystkie maski dane przez społeczeństwo, jesteśmy w stanie odkryć w sobie źródło bezwarunkowego szczęścia i wolności. I trzeci wymiar: wolność NAJWYŻSZA. Powstaje podczas ciszy i medytacji. Kiedy oddzielisz swoją istotę od ciała i umysłu, całe twoje życie spoczywa w twoich rękach. To może teraz chwila ciszy i mini-próba? Może jednak nie…

Niektórzy w obecnych czasach zachłystują się dowolnością wolności, a to wcale nie prowadzi do pozytywnych rzeczy.

Czy coś uprościło się w głowach Państwa Słuchaczy? Pewno wprost przeciwnie nawet. To może właśnie jest taki ukryty cel tej mojej krótkiej refleksji?

W tym miejscu króciuteńkie wspomnienie, motto narodowe: „za wolność naszą i waszą”. Chwała i pamięć bohaterom powstań, wojen i prześladowań.

Na koniec, szczególny cytat. Wciąż aktualny, a może nawet szczególnie aktualny. Dedykowany tym, którzy wiedzą co dla nas zwykłych obywateli jest dobre, skuteczne i jedyne.  Święty Jan Paweł II powiedział: „wolności nie można tylko posiadać, nie można jej zażywać. Trzeba ją stale zdobywać i tworzyć przez prawdę.”

Dziękuję za uwagę.

 

Andrzej Gugała

 

fot. Andrzej Gugała

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar